Do Cannes jedziemy autobusem. Droga szybko zleciała bo i widoki piękne. W Cannes właśnie rozpoczyna się festiwal filmowy więc liczymy się z tym że będzie mnóstwo ludzi. I tak jest. Z dworca autobusowego idziemy prosto do
Pałacu Festiwalowego,wewnątrz którego organizowane są najważniejsze festiwale, wydarzenia i kongresy..Czerwony dywan rozłożony ale wkoło pełno barierek. Niezliczone tłumy fanów filmu. Ciężko się nawet przemieszczać. Uciekamy do starej części miasta. Jest trochę pod górę ale już mniej ludzi. Na samej górze jest
zamek Château de la Castre. Jego zadanie to obrona wybrzeża a obecnie muzeum. Podziwiamy również piękne widoki ze wzgórza zamkowego. Obok zamku stoi wzniesiony w XVI wieku
kościół Église Notre-Dame d’Espérance. To połączenie gotyku z renesansem. Przetrwały tu mury obronne które są świetnym punktem widokowym na Cannes. Wracając ze wzgórza chodzimy po uroczych uliczkach starego miasta. Ponownie jesteśmy na
promenada de la Croisette. To dwu kilometrowa arteria obrośnięta palmami wzdłuż piaszczystych plaż oraz drogich hoteli, restauracji i sklepów. Jeszcze trochę spaceru po przystani gdzie w czasie festiwalu cumuje wiele luksusowych jachtów. Spotkaliśmy ekipę filmowców z Polski ale byli zapracowani przygotowaniami do wywiadów. Mieliśmy jeszcze kilka miejsc do odwiedzenia ale zrezygnowaliśmy. Tu dziś wszyscy żyją festiwalem.