Niesety, pada deszcz. Może nie deszcz ale deszczyk. Parasol w rękę i idziemy na śniadanie. Dosyć ciepło ale siąpi deszczyk. Przy przystanku tramwajowym jest mały ryneczek a tam piekarnia i ciepłe ‘burki’. Jemy na stojąco do tego kawka potem tramwaj i jesteśmy w centrum. Z głównego placu Zagrzebia cofamy się do kolejki aby wjechać do
Gradec - Górne Miasto. Cała trasa to 66 m i około minuty jazdy. Wysiadając z kolejki mamy widok na panoramę Zagrzebia. Zaraz obok średniowieczna
Wieża Lotrščak. Największą atrakcją wieży jest padający codziennie o godzinie 12:00 strzał z armaty. Upamiętnia on pewną legendę. Jest jeszcze wcześnie więc idziemy dalej ale tu wrócimy. W bliskiej odległości widać
Kościół św. Marka w Zagrzebiu. Widać remont. Następny obiekt w tym samym czasie remontowany. Drogowskazy kierują nas do
Kamiennej Bramy. To jedyna zachowana do dziś brama. Zbudowana w XIII wieku jako jedna z czterech głównych bram prowadzących do miasta. W bramie znajduje się kapliczka i kamienne płyty chwalące Matkę Bożą. W Sanktuarium Matki Bożej Kamiennej bramy znajduje się obraz Matki Bożej, który cudem przetrwał XVII-wieczny pożar i jest chroniony artystycznie kutym żelaznym ogrodzeniem. Wracamy do wieży a po drodze
Kościół św. Katarzyny też zamknięty z powodu remontu. Czekamy na godz. 12:00 i doczekaliśmy się. Wystrzał z armaty. Wracamy w dół a właściwie to już jesteśmy trochę przemoknięci i nie chce się mam już chodzić. Zaglądamy na rynek
Market Dolac ale tu dziś pusto.Jeszcze
Trg Cvjetni Kwiatowy Targ urocze miejsce ale nie dziś. Wracamy na kwaterę. Dzień się jeszcze nie skończył.Chwilowo nie pada więc idziemy chociaż papatrzeć na
Chorwacki Teatr Narodowy. Najstarsza instytucja teatralna w Chorwacji, z trzema stałymi zespołami: operowym, baletowym i teatralnym. Pomieści około 750 widzów. Zaczyna padać. Zniesmaczeni wracamy się pakować i jutro dalej. Pomijając pogodę to Zagrzeb nie przypadł mam do gustu. Mogliśmy wybrać jakieś miasto nad Adriatykiem ale już za późno.